Dla prasy

Infolinia

801 420 303 lub +48 32 728 3000 Poniedziałek - Sobota 8:00 - 20:00 | Niedziela 12:00-20:00 Cena połączenia wg stawek operatora

Co kraj to obyczaj..., czyli na co uważać, by nie popełnić faux pas za granicą

|

Jesteśmy coraz bardziej otwarci. Chętnie wyjeżdżamy na długie i dalekie wyprawy. Już nie potrzebujemy pomocy biura podróży, by zorganizować sobie wakacje... No tak, ale jak zachować się na miejscu?

Gdy wyjeżdżamy na urolp zorganizowany, pierwszego dnia na spotkaniu rezydent lub pilot mówią, co wypada, a co nie. Jeśli nie mamy podpowiedzi dotyczącej lokalnych zwyczajów, to co zrobić, by nikogo nie urazić i by zachować choć podstawowe formy grzecznościowe? Oto kilka wskazówek pomagających nie popełnić faux pas za granicą przygotowanych przez eSKY.pl.

Na Słowacji nie "szuka"

W najbliższych nam kulturowo krajach Starego Kontynentu łatwo nam się poruszać. Znamy te obszary, ale również znamy zasady i obyczaje religijne. Ale nawet na tych terenach pomyłki się zdarzają, i to już po sąsiedzku. Język polski i słowacki są do siebie tak podobne, że bez problemu możemy się porozumieć z tamtejszą ludnością. Jednak pewne słowa, które u nas mają wydźwięk zupełnie neutralny - jak wyraz "szukać" - za granicą są traktowane jako wulgaryzm i użycie ich może być postrzegane bardzo niedobrze.

Głośni południowcy

Włosi, Grecy, Hiszpanie będą mówić do nas głośno, mocno gestykulując, nie zważając na to, że łamią naszą "barierę ochronną", podchodzą do nas naprawdę blisko i często poklepują z zadowoleniem. Gdy zostaniemy zaproszeni do kogoś do domu, najlepiej byśmy spóźnili się kilkanaście minut, co nie tylko nie zostanie odebrane jako niegrzeczne, lecz także pozwoli gospodarzom na przygotowanie się do naszej wizyty. Przyjście na czas może oznaczać, że zobaczymy panią domu biegającą w szlafroku i starającą się dokończyć makijaż.

Źródło: Polska Gazeta Krakowaka Wykop.pl Facebook.com Twitter.com Blip.pl

Pozostałe artykuły prasowe o nas