Warto zobaczyć

San Francisco, Stany Zjednoczone Ameryki

Miasto leży w stanie Kalifornia, w Stanach Zjednoczonych. Położone jest na zachodnim wybrzeżu USA, na półwyspie San Francisco, nad Oceanem Spokojnym i Zatoką San Francisco. Poprzez biegnący pod półwyspem uskok tektoniczny San Andreas, często jest nawiedzane przez trzęsienie ziemi, które w 1906 roku wraz z szalejącymi przez trzy dni pożarami, doszczętnie zniszczyły miasto. San Francisco odbudowało się bardzo szybko, bo zaledwie w ciągu dziewięciu lat.

Metropolia położona jest na czterdziestu ośmiu wzgórzach, z których część ma wysokie strome stoki, utrudniające komunikację. Osią miasta jest Market Street. Za historyczną jego część uważa się okolice placu Union Square. Wokół SF rozciąga się kilka wysp, wśród nich słynna Alcatraz.

Zatoka San Francisco została odkryta w 1769 roku. Sześć lat później wpłynęła do niej flotylla hiszpańska z franciszkanami na pokładzie. W ciągu roku założyli oni miasto San Francisco i tym samym zapoczątkowali jego rozwój, jako najważniejszego portu na północno-wschodnim wybrzeżu Oceanu Spokojnego. W 1821 roku miasto SF wraz z całą Kalifornią weszło w skład niepodległego Meksyku. Dopiero po wojnie amerykańsko-meksykańskiej w 1848 roku miasto zostało wcielone do Stanów Zjednoczonych. Ważnym etapem w jego rozwoju było ukończenie w 1869 r. budowy kolei transkontynentalnej, łączącej SF z metropoliami Wschodniego Wybrzeża. W drugiej połowie XIX wieku nastąpił szybki rozwój i wzrost zamożności miasta, które stało się najważniejszą metropolią na zachód od Missisipi oraz wielkim ośrodkiem przemysłu, handlu i kultury. Zgromadzone środki pozwoliły na budowę wzdłuż szerokich bulwarów reprezentacyjnych gmachów i okazałych rezydencji w stylu wiktoriańskim. Zamożne SF stało się kulturalną stolicą Zachodniego Wybrzeża, słynąc z licznych teatrów i sal koncertowych. Wzrost ten jest przypisywany samozwańczemu cesarzowi Stanów Zjednoczonych Nortonowi I.

W San Francisco jest sporo ciekawych muzeów. Najpiękniejszym jest Kalifornijski Pałac Legionów Honoru, z imponującą kolekcją antyku, sztuki europejskiej oraz jedną z największych w kraju zbiorów rysunków amerykańskich. W swych zbiorach ma fantastyczną kolekcję europejskiego malarstwa i rzeźby, od średniowiecza do XIX wieku. Prace te są dziełami między innymi El Greco, Rubensa, Rembrandta, Moneta, Degas czy Picassa.

W olbrzymim neoklasycystycznym budynku mieści się Muzeum Techniki, będące jednym z najlepszych w Stanach. Wszystkiego tu można dotknąć, a przy niektórych stanowiskach samemu przeprowadzić eksperymenty. Podobno budowlę tę wzniesiono dla upamiętnienia otwarcia Kanału Panamskiego. Ten gigantyczny twór miał być miniaturą odzwierciedlającą przepych i piękno Konstantynopola. Większość z budynków bazowała na architektonicznych skarbach, takich jak tureckie meczety, czy buddyjska świątynia w Kyoto. Wspaniała Tower of Jewels - Wieża Klejnotu, w centrum hali była inkrustowana szklanymi paciorkami. Od zachodu stoi piękny Palace of Fine Art, do którego odwiedzający dopływali gondolami, przecinając otaczającą lagunę.

Muzeum Sztuki Współczesnej to z kolei zbiory malarstwa z XX wieku. Ciekawa jest jego bryła - cofnięte pudełka i cylindryczna wieża w paski. Konstrukcję zaprojektował szwajcarski architekt Botta.

W Muzeum Nauk Przyrodniczych z Akwarium, stoją ekspozycje dotyczące ziemi, oceanu i kosmosu.

Główną świątynią w mieście jest Grace Cathedral. Inspiracją przy jej tworzeniu była paryska katedra Notre Dame. Wnętrze Grace Cathedral jest przepełnione marmurem i witrażami przedstawiającymi między innymi Alberta Einsteina, czy astronautę Johna Glenna. Rozeta nad głównym wejściem zrobiona jest z kolorowego grubego szkła. Od środka podświetlana robi niesamowite wrażenie. Cennymi obiektami w katedrze są XIII-wieczny krucyfiks pochodzący z Katalonii i XVI-wieczne brukselskie gobeliny. Drzwi do głównego wejścia są kopią Rajskich Wrót. Wykonano je z brązu i udekorowano scenami biblijnymi.

Imponującymi budowlami w San Francisco są: zabudowania misji Dolores z XVIII wieku, kościół NMP, fortyfikacje Castillo de San Joaquin, dom komendanta z końca XVIII wieku, fontanna "Lotta's Fountain", czy City Hall - piękna barokowa bryła wzorowana na Bazylice Św. Piotra w Rzymie, wysokością przewyższająca waszyngtoński Capitol. Jednak najwyższą od niej konstrukcją w mieście jest 260 metrowy wieżowiec - Transamerica Pyramid, mający czterdzieści osiem pięter i kształt ostrosłupa. Tak zaprojektowana sylwetka sprawia, że do otaczających budynek ulic dociera więcej światła i świeżego powietrza.

Będąc w SF trzeba wręcz zajrzeć do Chinatown. Spotkamy się tu z robiącą wrażenie typową dalekowschodnią architekturą, kolorowo ozdobionymi ulicami, powiewającymi kimonami, wszechobecnymi smokami.

Miasto ma jeden z największych uporządkowanych parków na świecie - Golden Gate Park. Jego długość sięga pięciu kilometrów, a szerokość prawie dwóch. Odpoczywa się tu w stylizowanych parkach. Do wyboru między innymi mamy Japoński Ogród Herbaciany, Ogród Szekspira, czy Ogród Tulipanów Królowej Wilhelminy.

Na wspomnianej wyspie Alcatraz stoi nieczynne więzienie, niegdyś o zaostrzonym rygorze. Funkcjonowało ono w latach 1934-1963. Zamknięte zostało przede wszystkim z powodu wysokich kosztów utrzymywania więzienia na wyspie, a także błędów konstrukcyjnych, ułatwiających więźniom ucieczki. Kryje ono wiele zagadek i tajemnic nierozwikłanych do dziś. Jednym z pierwszych więźniów, którzy przybyli do Alcatraz, był Al Capone, „król” nielegalnego alkoholu i morderca. Zwiedzanie więzienia jest udostępnione turystom. Jednak nie ono jedyne jest powodem do odwiedzenia wyspy. Przypływają na nią również miłośnicy przyrody i architektury, bowiem wyspa jest siedliskiem wielu gatunków roślin i ptaków.

San Francisco to jeden wielki węzeł komunikacyjny. Jest końcowym punktem transkontynentalnej linii kolejowej, ma porty lotnicze – między innymi międzynarodowy San Francisco i International Airport. Miasto przecinają liczne mosty drogowe, wśród nich San Francisco - Oakland Bay Bridge, liczący sobie trzynaście kilometrów długości, oraz słynny wiszący most Golden Gate - Złote Wrota, który przez ponad dwadzieścia lat był najdłuższym mostem wiszącym na świecie. Charakterystycznym środkiem komunikacji w centrum są tramwaje linowe. Unikatowy system tej komunikacji oparty jest na starych tramwajach ciągniętych przez linę umieszczoną pod powierzchnią ulicy. Funkcjonują trzy linie tramwajowe, o długości szesnastu kilometrów, udostępniające pojazdy z różnych stron świata, między innymi z Moskwy. Najwygodniejszym i najszybszym środkiem komunikacji miejskiej w SF jest jednak metro, przemierzające trasę o długości stu dwudziestu kilometrów, jeżdżąc z prędkością dochodzącą do stu trzydziestu kilometrów na godzinę. Poza centrum metro wyjeżdża na powierzchnię „zmieniając się” w szybki tramwaj.

Warto w San Francisco zaopatrzyć się w tak zwany City Pass umożliwiający wejścia do różnych muzeów oraz darmowe przejazdy komunikacją miejską. Obejmuje również rejs statkiem po Zatoce, przejażdżkę specjalnym tramwajem i korzystanie z komunikacji miejskiej przez siedem dni. Koszt City Passa dla dorosłego to $80. Bardzo często występują promocje do 50%.

San Francisco ma swoją orkiestrę symfoniczną - The San Francisco Symphony oraz konserwatorium. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych miasto stanowiło centrum ruchu hippisowskiego. Jest również ważnym ośrodkiem naukowym Stanów Zjednoczonych. Swoją siedzibę ma tu Bank of America. Funkcjonują w SF liczne zakłady przemysłu lotniczego, samochodowego, stoczniowego, elektrotechnicznego, elektronicznego, chemicznego, maszynowego, poligraficznego, drzewnego, odzieżowego, spożywczego. W obrębie miasta są cztery uniwersytety, w tym światowej sławy, szczycący się wielką liczbą wykształconych i wykładających na nim laureatów Nagrody Nobla, Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley oraz Uniwersytet Stanforda w Stanford koło Palo Alto, w którym rozpoczęła się era komputerów osobistych i rewolucja w informatyce i Uniwersytet Kalifornijski w San Francisco.

San Francisco leży w strefie klimatu śródziemnomorskiego, charakteryzującego całe wybrzeże Kalifornii. Lata w SF są suche, zimy deszczowe, a temperatury niższe niż w pozostałej części Kalifornii. Wiąże się to z relatywnie chłodnymi wodami Pacyfiku, otaczającymi miasto z trzech stron. Charakterystyczne dla SF, szczególnie dla dzielnic nadbrzeżnych, są gęste mgły. To przez nie miasto jest nazywane Miastem Mgły.

Ameryka jest mieszanką kultur, religii i upodobań kulinarnych. Na tutejszą sztukę kulinarną miało wpływ wiele różnorodnych tradycji - angielska, francuska, włoska, chińska, tradycje afrykańskie i plemion indiańskich. Ciężko jest wyodrębnić i określić dzisiejszą kuchnię amerykańską. Można tu spotkać dania znane praktycznie we wszystkich zakątkach świata, ale żadne z nich nie jest czymś specyficznym dla Ameryki. Za to wiele można powiedzieć o tutejszych nawykach żywieniowych. Rano jada się pożywne śniadania, następnie lekki lunch i wieczorem obfity obiad. Śniadanie amerykańskie to szklanka soku, płatki z mlekiem, naleśniki polane syropem klonowym lub jajka na bekonie. Następnie przychodzi czas na kawę, bułki sery i wędliny. Takie śniadanie musi dostarczyć energii na cały dzień, bo lunch jedzony w południe jest według europejskich standardów przekąską a nie posiłkiem. Na lunch amerykanie jedzą zazwyczaj sandwicza. W zasadzie jest to kanapka, ale w tym pojęciu mieści się tez hamburger, który dla niektórych jest chlubą ameryki. Po lunchu, dla szczególnie zgłodniałych kawa i ciasto. Dopiero po powrocie z pracy można się najeść do syta. Obiad składa się z trzech dań i jest bardzo obfity.

Na szczególne okazje amerykanie przygotowują specjalne dania. Na Wielkanoc - specjalnie przyrządzoną szynkę, na Nowy Rok - pieczonego indyka, tak jak na Święto Dziękczynienia, fetowane również plackiem z dyni. Popularne w Ameryce są barbecue, czyli europejski gril. Kulinarnie przyrządzają na nim praktycznie wszystko. Najważniejsza jest jednak atmosfera luzu i swobody podlana chłodnym piwem.

Polacy, aby móc przebywać na terytorium Stanów Zjednoczonych potrzebują mieć wizę, a właściwie posiadać promesę wizową. Otrzymuje się ją w amerykańskiej placówce dyplomatycznej w Polsce. Wizę jako taką dostaniemy, lub nie, dopiero na lotnisku w USA. Promesa jest jedynie poświadczeniem, że złożyliśmy aplikację wizową w ambasadzie bądź konsulacie, i że pracownik tychże instytucji uznał nas za osobę mogącą wjechać do Stanów. Nie dalej jednak niż do tzw. port of entry, to dopiero tam Urzędnik Imigracyjny decyduje o tym czy pozwolić nam na przebywanie na terenie USA. On także rozstrzyga o długości naszego pobytu nawet, jeśli promesę wizową mamy wystawioną na dziesięć lat. Często mylimy te pojęcia, myśląc, że mamy zezwolenie dziesięcioletniego pobytu w Ameryce. Ważność promesy pokazuje jedynie, do kiedy możemy podjąć próbę wjazdu na teren USA. Nawet ostatniego dnia, ale nie później! Na warszawskim lotnisku im. F. Chopina uruchomiony został Doradczy Program Imigracyjny, skierowany do pasażerów podróżujących Polskimi Liniami Lotniczymi LOT na trasach pomiędzy Warszawą a Newark, Nowym Jorkiem i Chicago. Podróżni udający się bezpośrednio do tych portów przechodzą wstępną inspekcję, pozwalającą określić, czy dana osoba powinna spodziewać się odmowy prawa wjazdu na terytorium USA. Istnieją dwie kategorie wiz amerykańskich: imigracyjne i nieimigracyjne. Te pierwsze są przeznaczone dla osób, które zamierzają żyć w USA na stałe. Nieimigracyjne dotyczą ludzi, którzy chcą przebywać na terenie Stanów czasowo - w celach turystycznych, medycznych, studiować w tym kraju lub pracować przez pewien okres.

powrót do listy miast