Stambuł jest miastem położonym na granicy dwóch kontynentów. Łączą się tu dwie różne jednostki geograficzne. Jego mieszkańcy wychowani są w różnych kulturach, wyznających różne religie, często różniących się. Z łatwością porozumiemy się tu po rosyjsku, angielsku i polsku. Miasto jest pełne minaretów. Są to smukłe wieże stawiane przy meczecie, z nadwieszonym balkonem lub galeryjką, z którego muezin nawoływał wiernych na modlitwę.
Mówi się, że Stambuł to Nowy York Wschodu. Nazywa się go też Wrotami Azji. Jego wizytówkami są dumnie górujące nad miastem świątynie - Kościół Mądrości Bożej i Błękitny Meczet. Przybywający tu turyści, by poczuć klimat kraju islamskiego, pierwsze kroki kierują właśnie do tych miejsc. Oba budynki są bardzo podobne z zewnątrz. Jednak w środku bardzo się różnią.
Liczący ponad tysiąc czterysta lat Kościół Mądrości Bożej uchodzi za jedno z największych osiągnięć światowej architektury i świadczy o wysokim poziomie cywilizacji Bizancjum. Wywarł ogromny wpływ na rozwój architektury. Obecnie pełni rolę muzeum. Widoczne są w nim ślady chrześcijaństwa. Nad jednymi drzwiami widnieje mozaika przedstawiająca Chrystusa Pantokratora. W środku zobaczymy też wizerunek Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W XV w. Osmanowie zmienili chrześcijańską świątynię na meczet, dobudowano w niej, zgodnie z wymogami islamu, minarety, mauzolea i fontanny. Wnętrze świątyni budzi niezwykły zachwyt. Zostało zaprojektowane jako odbicie nieba na ziemi. W bocznej nawie świątyni znajduje się tzw. "płacząca ściana" z dziurą. Wkłada się do niej kciuk. Po obróceniu go o trzysta sześćdziesiąt stopni należy pomyśleć życzenie. Jeśli po wyjęciu okaże się, że palec jest wilgotny, możemy liczyć na jego spełnienie się.
Błękitny Meczet jest magicznym miejscem. Jego błękitne fajansowe płytki, pokrywające ściany, biją wyjątkową kolorystyką. To nim meczet zawdzięcza swą nazwę. Mimo tłumu turystów od świątyni emanuje spokój. Innowiercy nie mogą tu wchodzić tymi samymi drzwiami, co muzułmanie. Przeznaczono dla nich specjalne boczne wejścia. Zwiedzać meczet mogą tylko w określonych godzinach. Obowiązuje ich też odpowiedni strój. Koniecznością jest przykrycie kolan i ramion. Kobiety dodatkowo powinny mieć przykrytą także głowę. Wchodząc do meczetu należy zdjąć obuwie. Podłogi są tu wyłożone dywanami. W środku, naszą uwagę zwróci stary zegar, który w przeszłości wyznaczał czas modlitwy oraz pokryta marmurowym okratowaniem Królewska Loża. W niszy wskazującej kierunek Mekki, znajduje się kawałek świętego kamienia z Kaaby.
Najważniejsze zabytki Stambułu znajdują się w starej części miasta. Sercem miasta jest deptak Hipodrom. Atrakcją dla turystów jest pałac sułtanów. Ma on sporą liczbę pełnych przepychu komnat, w których kiedyś mieszkali władcy ze swoim haremem. Jest tam prześlicznie zdobiona waza, którą podarował sułtanowi jeden z polskich władców.
W Stambule jest Muzeum Archeologiczne, szczycące się jednymi z największych na świecie zbiorami archeologicznymi, zawierającymi także zabytki sztuki przedklasycznej.
Z dala od centrum miasta znajduje się wiele obiektów, które warto zobaczyć. Od Złotego Rogu po morze Marmararozciągają sięjedne z najbardziej imponujących zabytków Stambułu,Mury Teodozjusza. Wzdłuż nich zachowało się parę starożytnych pałaców
i kościołów. Ze wspaniałymi bizantyjskimi mozaikami zobaczymy tam ciekawy Kościół Zbawienia. Na północ od Stambułu stoi luksusowa fantazja jednego z niegdyś panującego tu sułtana,Pałac Dolmabahçe. Warto też poświęcić czas na zwiedzenie azjatyckiej części Stambułu, gdzie są wspaniałe meczety, muzeum Florence Nightingale i ciekawy budynek dworca.
Turcja znana jest na całym świecie ze swych łaźni. Spędzenie tu godziny zapewnia doskonały relaks i odprężenie. Łaźnie tureckie wywodzą się z rzymskich i niewiele się od nich różnią. Brak im basenu z zimną wodą.
W Stambule na turystów czeka wiele rozrywek – od festiwali sztuki, muzyki ludowej i tańca brzucha po imprezy sportowe i nocne lokale. Raz w miesiącu w klasztorze Mevlevi w Beyoğlu można obejrzeć członków bractwa, wirujących w ekstatycznym tańcu, który odbywa się w jednostajnie przyspieszonym rytmie, przy akompaniamencie trzcinowego fletu, uderzeń bębnów i bicia w kotły.
W mieście jest największy kryty bazar w Europie. Zgubić się tu nietrudno. Oszałamia natłokiem barw i zapachów. Zwracają tu naszą uwagę namalowane na suficie orientalne wzory i bogactwo kolorów. Handluje się tu towarami z całego świata i kupimy tu wszystko!
Stambuł jest zagłębiem dywanowym i odzieżowym. Stragany są pełne złotych ozdób i egzotycznych przypraw kulinarnych. Nawet ten, co nie przepada robić zakupów widząc różnorodność i ogromny wybór towarów oferowanych na tureckich bazarach, łatwo da się skusić okazji. Kupcy zazwyczaj wywierają nacisk na klienta. Na straganach znajdziemy przedmioty często unikatowe, charakterystyczne dla danego regionu. Od solidnej laski, przez tradycyjną fajkę po narzuty z wełny kóz angorskich i dywany. Targi tureckie są bajecznie kolorowe. Warto tu kupić wyroby rękodzieła, które są produkowane w niewielkich ilościach. Wszystkie tutejsze bazary opływają złotem, małe sklepiki przepełnione są turecką chałwą i miejscowymi słodkościami, tzw. "turkish delight".
W Turcji jest wiele różnych miejsc, gdzie turysta można dobrze zjeść. W Stambule znajdziemy restauracje prawie wszystkich kuchni świata. Posiłki w restauracjach Turcy rozpoczynają od podania przystawek, na przykład od białego sera z melonem lub faszerowanych warzyw tak jak ma to miejsce w wielu restauracjach hotelowych.
Na śniadanie jada się tu ser feta, pomidory, ogórki, oliwki, dżem, miód, masło chleb i herbatę. O każdej porze dnia Turcy jadają zupy, a ryby podają na różne sposoby. Na ogół jednak pieczą je na grillu lub duszą w sosie. Przysmakiem jest gulasz z okonia morskiego, cebuli i kartofli, przyprawiony czosnkiem. Krewetki podawane z papryką i pomidorami, posypane serem, przypominają zawiesistą zupę.
Znane w Polsce Kebaby tu są mięsne, rybne lub warzywne i podawane z pieczywem. Smaczny jest ”przysmak sułtana”, czyli kulki purée z wędzonych bakłażanów i sera oraz kurczak po czerkiesku, czyli mięso kurczaka pokrojone na wąskie paski w sosie z orzechów włoskich, czosnku i bułki. Warto spróbować też bakłażana nadziewanego mieloną jagnięciną z orzeszkami pinii i koryntkami. Posiłki zakańcza się tu jedzeniem świeżych owoców takich jak arbuzy, figi, granaty i morele.
Przez cały dzień Turcy jadają słodycze i to nie koniecznie na deser. Ich ciasta są bardzo słodkie, nasączone syropem. Sprzedawane są w każdym sklepie i na straganach. Popularny w Stambule jest upieczony i podawany na zimno pudding ryżowy. Ciekawy w smaku jest mleczny deser z pokrojoną cieniutko piersią z kurczaka lub deser Noego, przyrządzany z fasoli i bakalii.
Herbata jest w Turcji najpopularniejszym napojem. Podaje się ja najczęściej z cukrem w małych szklaneczkach w kształcie kwiatu tulipana.
Kawę Turcy serwują w małych filiżankach. Jest ona czarna i bardzo mocna. Przy zamówieniu jej należy zaznaczyć, że chodzi o kawę po turecku i od razu powinniśmy określić, jak ma być słodka: az - trochę, orta - średnio, çok şekerli - bardzo.
Na zimno pije się tu soki ze świeżych owoców, a także orzeźwiające sorbety, robione na bazie syropów owocowych. Tradycyjnym napojem jest boza. Robią go ze sfermentowanych ziaren pszenicy. Butelkowaną wodę mineralną kupimy w każdym sklepie.
Narodowym tureckim napojem alkoholowym jest raki. Tobezbarwna wódka z anyżu, która mętnieje po dodaniu wody. Bardzo dobre jest tureckie piwo Efes Pilsen, zazwyczaj podawane z beczki. Z win godne polecenia są Majestic i doskonały Merlot. Importowane wina i szampan są tu bardzo drogie. Można je dostać tylko w najlepszych restauracjach i barach. W barach z kebabami i tańszych restauracjach alkoholu Turcy nie podają.
Od obywateli polskich przy wjeździe do Turcji wymagane są wizy uprawniające do wjazdu i pobytu na jej terenach. Jej koszt to 15 USD lub 10 EUR. Wiza uprawnia do pobytu przez okres trzydziestu dni, ale bez prawa wykonywania pracy i nie może być przedłużona. Turcy wymagają ważności paszportu do sześciu miesięcy. Zasada ta nie jest ściśle przestrzegana w przypadku turystów w grupach zorganizowanych, ponieważ mają oni opłacone wcześniej świadczenia na czas pobytu i bilet powrotny na określony dzień.
Do Turcji możemy wwieźć każdą kwotę pieniężną, przy czym większe sumy, powyżej 5000 USD, należy jednak zgłosić przy wjeździe. W przypadku nie wydania ich przez nas nie będziemy mieli problemu z ich wywozem. Zabroniony jest wywóz z Turcji nawet najmniejszych wręcz kawałków starych rzeźb, płaskorzeźb, które są przedmiotami o charakterze zabytkowym, historycznym.
Najszybciej do Stambułu dostaniemy się samolotem. Na miejscu dobrze jest wynająć samochód. Ułatwi on nam wypuszczenie się poza miasto. Warto zwiedzić Tracje i wybrzeże morza Marmara. Napotkamy tu wspaniałe dzieła architektury islamu, gwarne bazary, zaciszne wyspy i ptasie rezerwaty.