Warto zobaczyć

Tunis, Tunezja

Stolica Tunezji jest jednym z najważniejszych punktów turystycznych na mapie kraju. Leży nad zachodnim brzegiem jeziora Tunis i w odległości ok. 10 km od Morza Śródziemnego. Początki miasta sięgają starożytności, kiedy to było fenicką osadą handlową Tunes. Władała nim w ok. VII wieku p.n.e. Kartagina. W roku 146 p.n.e. podczas III wojny punickiej wojska rzymskie zniszczyły Tunis. Miasto odbudował cesarz Oktawian August. Potem rządzili w nim Arabowie, następnie Turcy, a po nich Francuzi. Tunis stolicą niepodległej Tunezji jest od 1956 roku.

Dzisiaj miasto to ma różne oblicza, od zachodniego powiewu imperializmu po fundamentalny islam. Spotykają się tu różne tradycje, epoki i style. Mimo, że to stolica, jest ona miastem dość cichym i kameralnym. Spotkamy się w niej z ciekawą mieszanką kultury arabskiej oraz śródziemnomorskiej, gdzie obie ze sobą egzystują w harmonii. Inność Tunisu, jak i całej Tunezji zachwyca każdego, kto ją odwiedzi. Kamienice stolicy są eleganckie i stare, a bulwary wysadzone palmami, kawiarniami i patiseriami. Kręte uliczki Tunisu to tajemnicze labirynty, a place ozdabiają fontanny i stare meczety. Klimat dopełniają małe lokale, w których mężczyźni popalając sobie szisze, grają w trik-traka. Wszystko to tworzy niesamowitą atmosferę ładu i spokoju.

Zwiedzanie Tunisu najlepiej zacząć od Medyny. Niektóre budowle stoją tu od VII wieku. Ta arabska starówka jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zmurszałe labiryntów korytarze, tunele i wąziutkie uliczki, nadają tej części miasta niesamowicie tajemniczą atmosferę. By nie zabłądzić starówkę powinno się zwiedzać z mapą. Najważniejszym miejscem w medynie jest Meczet Oliwny, znany także Wielkim Meczetem. Wzniesiono go w 734 roku. W IX wieku został przebudowany. Nadano mu wówczas surowy styl. Do jego budowy zostały użyte kolumny oraz fragmenty ocalałego budulca z ruin rzymskiej Kartaginy. Dodano mu w X wieku wysoki minaret. Dość oszczędnie i ascetycznie urządzony jest w środku. Wokół Meczetu są medresy, czyli koraniczne szkoły. Budynki to wspaniały przykład połączenia stylu mauretańskiego z osmańskim. Jedna z nich, Medresa Muradija będąca dziś szkołą rzemieślniczą, wyróżnia się murami nabijanymi ozdobnymi ćwiekami. Drugą, Medresę Bachija wybudowali Turcy w XVIII wieku. Mury jej wymalowane są w pasy. Przed jej wejściem stoi niewielka fontanna. Najstarszej z nich nie można zwiedzać, gdyż Medresa Drzewa Palmowego, nadal pełni funkcję szkoły religijnej. Jest piękna architektonicznie i zdobią ją kunsztownie zdobione drzwi.

Wielką atrakcją dla turystów jest chodzenie po bazarach arabskich. Kompleksy sklepów i sklepików, pogrupowane są według asortymentu. Te najlepsze usytuowane są niedaleko Wielkiego Meczetu. Głównym targowiskiem jest Grand Souq des Chechias, czyli Bazar Czapek, nazywanym fezami. Są one charakterystyczne w Tunezji i przeważnie w kolorze czerwonym. Tubylcy, co raz rzadziej ich używają, za to turyści z dumą je noszą, przez co są z daleka rozpoznawani. Na targowisku Suq el Attarin kupimy perfumy, wspaniałe esencje i olejki. Trzeba wiedzieć, że z Tunezyjczykami należy się długo i nieustępliwie targować, a czasem nawet udać poirytowanego i machając ręką po prostu zostawić zdenerwowanego sprzedawcę. Najczęściej kończy się to tym, że biegnie on za nami i wciska flakony za oferowaną przez nas cenę.

Uliczki nowoczesnej części Tunisu mają francuski charakter. Szerokie bulwary, kamienice w paryskim stylu z pięknymi balkonami, z misternie kutymi żelaznymi balustradami i zakrywającymi wysokimi okiennicami. Pełno tu nowoczesnych sklepów, salonów mody, kawiarni, palm, klombów tropikalnych kwiatów, ocienionych spokojnych skwerów. Warto się przespacerować po tej dzielnicy wieczorną porą. Nie ma tu wielu zabytków. Wznosi się tu katedra Saint Vincent de Paul, będąca niesamowitą i zarazem niezwykłą mieszanka gotyku, stylu bizantyjskiego i arabskiego. Architekturą i eksponatami każdego zachwyci Muzeum Bardo z XII wieku. Mieści się ono w dawnym pałacu bejów husajnickich. W 35 salach i w rozlicznych korytarzach zgromadzono najważniejsze znaleziska z okolicznych wykopalisk archeologicznych, imponującą kolekcję mozaik rzymskich, marmurowych rzeźb oraz sztuki islamskiej. Zbiór przedstawia historię Tunezji i okolic od wczesnego paleolitu aż po czasy islamskie. Wśród nich zobaczymy religijny monument, którego wiek jest szacowany na ponad 40 tys. lat, mozaikowy portret Wergiliusza, doskonale zachowany wrak łodzi z I w. p.n.e. wraz z całą jej zawartością.

Zwiedzając Tunis trzeba skosztować tunezyjskich specjałów. W wyborze lokalu należy się kierować ilością ludzi. Jeśli jest ich dużo, to znak, że w tej knajpie karmią smacznie i tanio, a przygotowywane w nim potrawy są świeże. Tutejsza kuchnia należy podobno do najbardziej pikantnych na świecie. Większość dań smażonych jest na mieszance oliwy z czosnkiem. Podstawowym składnikiem jest harissa - czerwona pasta z papryczek chili, czosnku, dżiry (rodzaj kminku), soli i czasami ziół. Past jest wiele rodzajów, różnią się kolorem i smakiem. Na przystawkę zazwyczaj Tunezyjczycy podają miseczkę oliwy i kawałek tabouna - ciepłego podpłomyka posmarowanego harissą. Przepyszny jest briq a l'oeuf, będący czymś w rodzaju naleśnika. Smażą go na głębokim oleju i wypełniają jajeczno – kartoflano - ziołową masą udekorowaną lekko ściętym jajkiem na miękko. Całość skrapiają sokiem z cytryny. Najpopularniejszą zupą w Tunezji jest lablabi, gęsta zupa z cieciorki z kawałkami baraniny i grzankami posypana świeżą kolendrą i polana obficie harissą. Na danie główne serwowany jest kuskus, polany gęstym sosem mięsnym i przyozdobiony gotowanymi, pikantnymi warzywami. Dostawiają do tego miskę sosu, miskę jogurtu i miseczkę harissy. Kuskus w tym kraju przyrządzany jest na setki sposobów. Na deser z kawą w mikroskopijnych filiżankach lub miętową herbatą, podawane są ciasteczka wypełnione siekanymi orzechami i zapiekane w miodzie. Przy takich knajpach najczęściej kręcą się koty, intensywnie przyglądające się pałaszującym turystom w nadziei, że coś im spadnie pod stół. Po tak sytym obiedzie dobrze jest zapalić fajkę wodną, która roztoczy wkoło zapach róży lub truskawki.

Tunis jest jednym z głównych ośrodków gospodarczych oraz kulturalnych i naukowych w Tunezji. Ma ważny port morski i lotniczy oraz węzeł drogowy i kolejowy. Szczyci się jednym z największych w rejonie Morza Śródziemnego uniwersytetów. Miasto znajduje się ok. 17 km na południowy zachód od dawnej Kartaginy. Będąc na wakacjach w Tunezji, warto jeden dzień poświęcić na odwiedzenie i zwiedzenie tego niedużego i pełnego uroku miasta.

Na Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Tunisie lądują samoloty m.in. linii Alitalia i British Airways. W stolicy Tunezji jest bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa i gastronomiczna. Hotele są od dwóch do pięciogwiazdkowych. Obywatele polscy bez względu od kraju, z którego rozpoczynają podróż, do Tunezji bez wizy mogą wjechać tylko w ramach wyjazdów grupowych organizowanych przez biura podróży i pod warunkiem przekroczenia granicy wraz z grupą, zgodnie z listą pasażerów linii lotniczych. Powrót jest na tych samych zasadach. Turyści przekraczający granice indywidualnie, nawet z wykupionymi w biurze podróży biletami i świadczeniami w ramach wycieczki, muszą okazać wizę.

powrót do listy miast