
Norwegia
Pierwsze, co tu słyszysz, to wiatr, który naprawdę potrafi pokazać swój charakter. Tuż obok miasta wiruje Saltstraumen, najsilniejszy pływowy prąd świata, a nad klifami przelatują bieliki. Robią to tak nisko, że niemal słychać trzepot ich skrzydeł. Wieczorem światło robi się miękkie jak wełna i wtedy wszystko układa się w obraz, który trudno pomylić z czymkolwiek innym.