Położona nad Oceanem Spokojnym Arica to nie tylko doskonałe miejsce na rozpoczęcie podróży po Chile bądź Peru, ale także mekka surferów z gwarancją doskonałej pogody przez cały rok. Co warto tu zobaczyć?
Arica jest miastem portowym leżącym zaledwie 18 kilometrów do granicy z Peru. Za najciekawszą dawną kulturę tego rejonu uważa się Chinchorro, w której poddawano mumifikacji ciała wszystkich zmarłych. Ponad 120 mumii zachowało się w dobrym stanie do dziś i można oglądać je w muzeum archeologicznym Universytetu Tarapaca. Miasto przyciąga także innymi atrakcjami. Znaleźć można tu zadbane deptaki i parki oraz zabytki, np. XIX-wieczny kościół św. Marka przy Plaza Colon, który zaprojektowany został przez Gustawa Eiffela, tego samego, który stworzył paryską wieżę.
Arica określana jest mianem „la ciudad de la eterna primavera”, czyli miasta wiecznej wiosny. Wykorzystują to skwapliwie m.in. turyści oraz osoby uprawiające windsurfing – fale są tu naprawdę wysokie! Warto również wybrać się do leżącego w wysokich partiach Andów parku narodowego Lauca. Położone na wysokości 4500 m. n.p.m. jezioro Chungara jest rezerwatem dzikich flamingów chilijskich. Jeżeli zdecydujesz się na zorganizowaną wycieczkę jednego z biur turystycznych, na pewno zobaczysz po drodze również stada lam oraz alpak oraz prehistoryczne rysunki naskalne (geoglify), jeden z najstarszych chilijskich kościołów w Poconchile, a także pozostałości inkaskich zabudowań.
Co zjeść w Arice? Na pewno pastel de choclo, czyli placek ze zmielonej kukurydzy z kawałkami kurczaka, rodzynkami i jajkiem na twardo, a także humanitas – masę kukurydzianą z bazylią zawiniętą w liście kukurydzy. W Arice popularnymi daniami są też hot dogi oraz burgery… z awokado, majonezem i pomidorami. Ze względu na swoje kolory, nawiązujące do flagi Włoch, nazywane są completo italiano (hot dog) oraz churrasco italiano (burger). Spróbuj także owoców morza i ryb, np. zupy paila marina czy dania jardín de mariscos oraz curanto, czyli duszonych owoców morza z mięsem i warzywami (np. bobem i groszkiem). Gdzie zjeść? Polecamy restauracje Maracuya, La Pica del Muertito oraz niepozorny lokal Mata Rangi.




